Wdrożenie systemu dla sygnalistów w firmie

Wdrożenie systemu dla sygnalistów w firmie

Wdrożenie systemu dla sygnalistów w firmie sprowadza się do siedmiu kolejnych kroków. Sprawdzasz, kogo obejmuje ustawa, piszesz procedurę, wybierasz bezpieczny system i wyznaczasz osobę odpowiedzialną. Każde zgłoszenie biegnie potem według napiętego kalendarza: potwierdzenie w ciągu 7 dni i pełna odpowiedź w ciągu 3 miesięcy. Wykonaj je po kolei, a spełnisz to, czego wymaga prawo niemal w każdym kraju.

Najważniejsze wnioski

  • Obowiązki dotyczące sygnalistów obowiązują dziś w wielu krajach, często już od około 50 pracowników.
  • Najpierw powstaje pisemna procedura, która określa, jak składa się, obsługuje i rozpatruje zgłoszenie.
  • Zgodny z prawem kanał przyjmuje zgłoszenia pisemne i ustne i chroni nazwisko zgłaszającego.
  • Potwierdź każde zgłoszenie w ciągu 7 dni i udziel pełnej odpowiedzi w ciągu 3 miesięcy.
  • Działania odwetowe są zakazane, a to pracodawca musi udowodnić, że działanie wobec zgłaszającego było uzasadnione.

Sprawdź, czy ustawa Cię obejmuje

Zacznij od sprawdzenia, czy ustawa Cię obejmuje. W większości krajów firma prywatna musi prowadzić wewnętrzny kanał zgłoszeń po przekroczeniu określonego stanu zatrudnienia, często około 50 pracowników. Firmy z sektora finansowego i przeciwdziałania praniu pieniędzy zwykle są objęte niezależnie od wielkości, podobnie jak podmioty publiczne. Dokładny próg znajdziesz w prawie własnego kraju.

Jak liczyć te 50 osób? Większość ustaw liczy wszystkich na liście płac. To znaczy także pracowników na część etatu i tymczasowych, nie tylko pełne etaty. Niektóre przepisy liczą również pracowników sezonowych. Jeśli jesteś tuż poniżej progu, sprawdzaj co roku. Jeden ruchliwy sezon może Cię ponad niego wypchnąć.

Struktura firmy liczy się tak samo jak liczba osób. Grupa z kilkoma podmiotami prawnymi zwykle nie może skierować każdego zgłoszenia do jednego wspólnego punktu przyjmowania. Każdy podmiot zachowuje własny obowiązek poufności, nawet gdy spółka matka pomaga prowadzić system. Mniejsze firmy też mogą zostać objęte, gdy ich działalność wiąże się z wyższym ryzykiem, na przykład dla bezpieczeństwa lub środowiska.

Progi, terminy i kary różnią się w poszczególnych krajach, więc przeczytaj przepis obowiązujący tam, gdzie działasz. Nasza lista przepisów o sygnalistach według krajów to najszybszy sposób, by znaleźć swój. Obowiązek nie dotyczy tylko Europy. Stany Zjednoczone mają własne federalne przepisy chroniące sygnalistów. Australia reguluje to przez Corporations Act i przepisy dla sektora publicznego.

Najpierw napisz wewnętrzną procedurę dla sygnalistów

Zanim kupisz narzędzie lub wyznaczysz osobę, napisz procedurę. To dokument, na którym opiera się wszystko inne. Mówi, kto może zgłaszać, jak to robi, kto przyjmuje zgłoszenie oraz jakie są terminy potwierdzenia i odpowiedzi. Określa też, jak chronisz tożsamość, prowadzisz rejestr i zakazujesz odwetu.

Dobra procedura jest krótka i konkretna. Wymień kanały, z których można skorzystać. Zapisz, że zgłoszenia można składać pisemnie lub ustnie. Wyjaśnij krok po kroku, co dzieje się po zgłoszeniu, aby czytelnik wiedział, czego się spodziewać. Powiedz wprost, że nikt, kto zgłasza w dobrej wierze, nie zostanie za to ukarany.

Zadbaj o czytelność procedury. Pomiń gęsty język prawniczy. Zaniepokojony i niepewny pracownik powinien zrozumieć ją za pierwszym razem. Zatwierdź ją na poziomie zarządu, aby miała realną wagę. Potem trzymaj ją tam, gdzie pracownicy ją znajdą, a nie w zamkniętej szufladzie.

Nie musisz zaczynać od czystej kartki. ISO 37002, międzynarodowa norma dla systemów zarządzania zgłoszeniami sygnalistów, pokazuje, jak ułożyć przyjmowanie, prowadzenie i zamykanie sprawy. Normę przeczytasz na stronie ISO. Konkretny przykład znajdziesz w naszym przykładzie procedury dla sygnalistów oraz w poradniku o tworzeniu procedur dla sygnalistów.

Wybierz dedykowany system dla sygnalistów

Gdy procedura jest gotowa, wybierz system, który ją wykona. Kanał musi być bezpieczny, chronić poufność tożsamości zgłaszającego i przyjmować zgłoszenia pisemnie oraz ustnie. Musi też pozwolić zgłaszającemu poprosić o spotkanie osobiste. Wspólna skrzynka mailowa lub prywatny telefon nie zrobią tego w sposób pewny.

Dedykowany system dla sygnalistów jest stworzony właśnie do tego. Ogranicza dostęp do osób prowadzących sprawę, pilnuje terminów 7 dni i 3 miesięcy oraz prowadzi rejestr, którego nie da się później zmienić. Możesz prowadzić go samodzielnie albo przez dostawcę, który obsługuje kanał za Ciebie.

Czego wymaga prawo Dlaczego dedykowany system dla sygnalistów to zapewnia
Poufne, bezpieczne przyjmowanie zgłoszeń Dostęp ograniczony do wyznaczonych osób, z ochroną tożsamości zgłaszającego
Zgłoszenia pisemne i ustne Jedno miejsce zbiera formularze, nagrania głosowe i protokoły spotkań
Terminy 7 dni i 3 miesięcy Wbudowane liczniki i przypomnienia pilnują każdej sprawy
Proporcjonalny, trwały rejestr Rejestr odporny na manipulacje, przechowywany tylko tak długo, jak to potrzebne

Która droga pasuje do Ciebie? Mała firma często zaczyna od systemu, który prowadzi samodzielnie. Większa grupa lub firma o wyższym ryzyku zwykle powierza kanał dostawcy. Tak czy inaczej, zgłaszający powinien widzieć jedno wyraźne miejsce. Nie rozpraszaj zgłoszeń po trzech różnych narzędziach.

Umieść kanał tam, gdzie ludzie go znajdą. Link w intranecie to początek. Dodaj go do regulaminu pracy i ogłoszenia w miejscach wspólnych. Jeśli Twój zespół mówi więcej niż jednym językiem, udostępnij kanał w każdym z nich. Pracownik łatwiej zgłasza własnymi słowami.

Poczta e-mail i linie telefoniczne zawodzą, bo ujawniają tożsamość i nie zostawiają wiarygodnego śladu. Wyjaśniamy tę różnicę w tekście dlaczego system dla sygnalistów jest lepszy niż e-mail czy telefon. Jeśli chcesz porównać narzędzia, zanim się zdecydujesz, przeczytaj nasze zestawienie najlepszych systemów dla sygnalistów.

Powierz zgłoszenia bezstronnej osobie

Kanał potrzebuje gospodarza. Wyznacz konkretną osobę lub zespół, który przyjmie zgłoszenia, utrzyma kontakt ze zgłaszającym, poprosi o szczegóły, gdy trzeba i przekaże ostateczną odpowiedź. Muszą być bezstronni, wolni od konfliktu z prowadzonymi sprawami i dostępni nawet wtedy, gdy jednego z nich nie ma.

To nie może być zadanie na boku dla zapracowanego kierownika. Osoba prowadząca sprawę może zetknąć się z drażliwymi zarzutami wobec kadry kierowniczej, więc potrzebuje realnych uprawnień i jasnej niezależności. Wiele firm powierza tę rolę specjaliście ds. compliance, szefowi działu prawnego lub zewnętrznemu dostawcy bez interesu w wyniku. Kogokolwiek wybierzesz, powiedz pracownikom, kto to jest.

Przeszkol osobę prowadzącą sprawy, zanim wpłynie pierwsze zgłoszenie. Musi wiedzieć, jak zachować neutralność. Musi wiedzieć, jak dochować tajemnicy. Zorganizuj zastępstwo na urlopy i zwolnienia, aby zgłoszenie nigdy nie czekało tydzień z powodu nieobecności jednej osoby. Daj jej prosty wzór pierwszej odpowiedzi.

To, co ta osoba zrobi dalej, liczy się tak samo jak to, kim jest. Osoba, która zapisze zgłoszenie i o nim zapomni, przekreśla cały system. Nasz poradnik o odpowiadaniu na zgłoszenia sygnalistów opisuje samą obsługę, od pierwszego kontaktu po zamknięcie sprawy.

Potwierdź w 7 dni, prowadź sprawę i odpowiedz w ciągu 3 miesięcy

To na zegarze potyka się większość systemów. Potwierdź każde zgłoszenie w ciągu 7 dni, aby zgłaszający wiedział, że dotarło. Zbadaj je rzetelnie, a potem daj zgłaszającemu rzeczywistą odpowiedź w ciągu 3 miesięcy. Ta odpowiedź wyjaśnia, co ustaliłeś i co zamierzasz z tym zrobić.

Rzetelne działania następcze to sedno całego procesu. Oceń, czy zarzut wygląda na prawdziwy, wszczyj postępowanie tam, gdzie tak jest, a gdy fakty są jasne, przekaż sprawę dalej lub ją zamknij. Informuj zgłaszającego na bieżąco. Zgłoszenie, które znika w szufladzie, to zarazem zawód zaufania i naruszenie przepisów.

Prosty harmonogram trzyma Cię w ryzach. Pierwszego dnia zapisz zgłoszenie i wyślij potwierdzenie, że dotarło. W pierwszym tygodniu zdecyduj, kto się nim zajmie. W kolejnych tygodniach zbierz fakty i rozmawiaj ze zgłaszającym. Do trzeciego miesiąca wyślij jasną odpowiedź. Spóźnienie to naruszenie, nawet o jeden dzień.

Wcześnie zdecyduj, jak traktujesz zgłoszenia anonimowe. W wielu krajach ich przyjmowanie to wybór, a nie obowiązek. Ale jeśli je przyjmujesz, prowadź je tak samo. Prowadź poufny rejestr każdego zgłoszenia. Tożsamość zgłaszającego udostępniaj tylko osobom prowadzącym sprawę i przechowuj dane nie dłużej, niż potrzebujesz. Gdy nagrywasz rozmowę lub spotkanie, pozwól zgłaszającemu sprawdzić i poprawić notatki. To poufność sprawia, że człowiek w ogóle chce się odezwać. Patrzymy na to z perspektywy zgłaszającego w tekście czy zgłaszanie nieprawidłowości jest bezpieczne.

Zakaż odwetu i chroń osoby, które zgłaszają

Ochrona przed odwetem to obietnica, która w ogóle umożliwia zgłaszanie. Gdy ktoś zgłosi sprawę w dobrej wierze, nie możesz go za to ukarać. Odwet to znacznie więcej niż zwolnienie. Obejmuje degradację, przeniesienie, obniżkę pensji, odebranie szkoleń, złą opinię, wpisanie na czarną listę i nękanie.

W sporze ciężar dowodu spoczywa na Tobie, nie na zgłaszającym. Jeśli osoba, która zgłosiła sprawę, zostanie później zwolniona lub przeniesiona, musisz wykazać, że decyzja nie miała nic wspólnego z jej zgłoszeniem. Ochrona obejmuje też otoczenie: współpracownika, który pomaga, oraz krewnych pracujących w tej samej firmie.

Wbuduj proste zabezpieczenie w proces kadrowy. Zanim kogoś zwolnisz lub przeniesiesz, sprawdź, czy w ostatnich miesiącach dokonał zgłoszenia. Jeśli tak, zatrzymaj się. Zapisz, dlaczego działanie jest uzasadnione i niezwiązane ze zgłoszeniem. Poproś drugą osobę o zatwierdzenie. To właśnie ten zapis chroni Cię, jeśli decyzja zostanie kiedyś zakwestionowana.

Zgłaszającym należy się też jasna, bezpłatna informacja o ich prawach i o tym, gdzie się zwrócić. Błąd w tym miejscu drogo kosztuje. Kary za odwet, utrudnianie zgłoszenia lub ujawnienie tożsamości zgłaszającego istnieją w większości krajów, choć ich wysokość bardzo się różni. Nasz poradnik o karach za działania odwetowe oraz tekst o konsekwencjach braku procedury dla sygnalistów pokazują, co jest tu stawką.

Rozpowszechnij procedurę w całej firmie

Kanał, o którym nikt nie wie, nikogo nie chroni. Gdy system działa, powiedz wszystkim, że istnieje. Opublikuj jasne, łatwe do znalezienia instrukcje, jak zgłosić sprawę wewnątrz firmy i jak dotrzeć do organów zewnętrznych. Przeszkol każdego kierownika, aby rozpoznał zgłoszenie i nigdy nie stosował odwetu wobec osoby, która je przynosi.

Pracownicy muszą wiedzieć, że mogą pójść do organu nadzoru równie dobrze jak do Ciebie. Wyjaśnij tę drogę uczciwie, zamiast ją ukrywać; firma, która wskazuje opcję zgłoszenia zewnętrznego, wygląda na bardziej godną zaufania, nie mniej. Potem przetestuj własny kanał, zanim zaczniesz na nim polegać. Wyślij próbne zgłoszenie i obserwuj jego drogę: czy dociera do osoby prowadzącej sprawę, uruchamia licznik 7 dni i trafia do rejestru?

Powtarzaj przekaz w stałym rytmie. Uwzględnij kanał w pakiecie powitalnym każdej nowej osoby. Przypominaj całej firmie raz lub dwa razy w roku. Wpleć krótką wzmiankę na spotkaniach zespołu, gdy pasuje moment. Ludzie zapominają o systemie, o którym słyszeli tylko raz.

Traktuj wdrożenie jako proces ciągły, a nie jednorazowe uruchomienie. Powtarzaj szkolenia dla nowych osób, sprawdzaj swoje czasy odpowiedzi i kontroluj, czy kanał jest naprawdę używany. Linia, która milczy przez długi czas, zwykle znaczy, że ludzie jej nie ufają albo nie wiedzą, że istnieje.

Najtrudniejsza w obsłudze sygnalistów nie jest sama procedura. Wiele firm pisze dobrą procedurę, publikuje ją i mimo to oblewa pierwszy prawdziwy test. Liczy się praca cicha i codzienna: potwierdzanie każdego zgłoszenia na czas, utrzymywanie porządku w rejestrze i dbanie o to, by osoba, która się odezwała, nigdy na tym nie straciła. System dla sygnalistów jest wart tyle, ile w dniu, w którym w końcu musisz go użyć.

Zaktualizowano
Marek Tekieli

Specjalista ds. compliance skupiony na wdrażaniu polityk i wewnętrznym obiegu informacji. Pisze o tworzeniu prawa UE, głośnych sprawach i systemach zgłoszeń.

Uruchom kanał zgłoszeń sygnalistów w niecałe 5 minut!

Gotowa strona zgłoszeniowa zgodna z ustawą o ochronie sygnalistów. Wdrożysz ją bez programisty.