Smedley Butler ujawnił spisek Wall Street przeciw Rooseveltowi
Smedley Butler był najbardziej odznaczonym amerykańskim marines swoich czasów, z dwoma Medalami Honoru. W 1934 roku zeznał przed Kongresem, że grupa bogatych finansistów poprosiła go, by stanął na czele prywatnej armii wymierzonej w prezydenta Roosevelta. Prasa wyśmiała to jako mistyfikację. Potem komisja Izby Reprezentantów sprawdziła jego relację i ustaliła, że jej sedno jest prawdziwe.
Najważniejsze wnioski
- Smedley Butler był marines uhonorowanym dwukrotnie Medalem Honoru, który zwrócił się przeciwko wojnom, w których walczył.
- Zeznał, że finansiści chcieli, by poprowadził zamach stanu przeciwko prezydentowi Rooseveltowi.
- Spisek jest znany jako Business Plot z 1933 roku.
- Gazety go wyśmiewały, ale komisja Kongresu potwierdziła jego relację.
- Nikomu nigdy nie postawiono zarzutów, a historia pokazuje, jak łatwo zignorować prawdziwe ostrzeżenie.
Kim był Smedley Butler?
Smedley Butler był generałem Korpusu Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych, a w chwili śmierci najbardziej odznaczonym marines w historii kraju. Urodził się w 1881 roku w kwakierskiej rodzinie w Pensylwanii. Wstąpił do marines mając 16 lat i służył ponad 33 lata. Niewielu żołnierzy widziało więcej walk czy zdobyło więcej odznaczeń.

Smedley Butler w 1927 roku, z baretkami odznaczeń na piersi.
Oficjalne zdjęcie USMC, USMC Archives (CC BY 2.0)
Oba Medale Honoru zdobył w osobnych bitwach. Pierwszy przyszedł pod Veracruz w Meksyku w 1914 roku. Drugi rok później pod Fort Rivière na Haiti. Walczył też na Filipinach, w Chinach podczas powstania bokserów oraz w pierwszej wojnie światowej. Jego ludzie nazywali go „Old Gimlet Eye”.
Większość kariery spędził na małych wojnach w Ameryce Środkowej i na Karaibach. Później nazwano je wojnami bananowymi, bo często chroniły amerykańskie interesy gospodarcze za granicą. Służył na Haiti, w Nikaragui, Hondurasie i Meksyku. Butler sam dowodził wieloma z tych misji, a z czasem zaczął ich głośno żałować.
Walczył też z korupcją w kraju. W latach 20. XX wieku burmistrz Filadelfii powierzył mu na dwa lata kierowanie miejską policją. Butler urządzał naloty na nielegalne knajpy i meliny hazardowe, szybko narażając się potężnym wrogom. Ta praca nauczyła go, jak trudno jest oczyścić układy ze zgnilizny, gdy bogaci na nich zarabiają.
Czym był Business Plot?
Business Plot to rzekomy spisek z 1933 roku mający na celu obalenie prezydenta Franklina Roosevelta. Według Butlera grupa zamożnych sponsorów chciała zebrać prywatną armię weteranów i pomaszerować na Waszyngton. To on miał ją poprowadzić. Roosevelt pozostałby na stanowisku jako marionetka, a realna władza przeszłaby do nowego silnego przywódcy.

Prezydent Franklin D. Roosevelt, człowiek, którego spiskowcy chcieli odsunąć na bok.
Elias Goldensky, 1933 (domena publiczna)
Plan miał przykrywkę. Spiskowcy mieli twierdzić, że zdrowie prezydenta się pogarsza. Nowe stanowisko, Sekretarza do spraw Ogólnych, miało przejąć kierowanie krajem. Butler miał je objąć. Stałoby ono ponad gabinetem i niemal przed nikim by nie odpowiadało.
Moment sprawiał, że pomysł brzmiał mniej szalenie, niż się wydaje. Kraj tkwił głęboko w wielkim kryzysie. Banki upadały, a miliony ludzi były bez pracy. Niektórzy bogacze obawiali się Nowego Ładu Roosevelta i patrzyli, jak w Europie do władzy dochodzą silni przywódcy. Marsz na Waszyngton nie był czystą fantazją.
Jak spiskowcy próbowali go zwerbować
Spiskowcy wybrali Butlera, bo weterani go kochali i mu ufali. Werbunkiem zajmowali się dwaj ludzie. Sprzedawca obligacji nazwiskiem Gerald MacGuire oraz działacz American Legion nazwiskiem Bill Doyle spotkali się z nim po raz pierwszy w 1933 roku. Przez wiele miesięcy propozycja przerodziła się z mglistych słów w konkretny plan.

Butler przemawia do weteranów Bonus Army pod Waszyngtonem w 1932 roku. Jego wpływ na starych żołnierzy to dokładnie to, czego chcieli spiskowcy.
Wide World (domena publiczna)
MacGuire mówił, że pieniądze są gotowe. Butler zeznał później, że plan zakładał armię liczącą do 500 000 ludzi i miliony dolarów finansowania. Jednym z wymienionych w sprawie sponsorów był Robert Sterling Clark, spadkobierca fortuny producenta maszyn do szycia Singer. Gotówka, jak twierdził MacGuire, nie będzie problemem.
MacGuire wybrał się nawet za granicę, by przestudiować model. Przyjrzał się grupom weteranów w Europie, które poparły faszystowskich przywódców, takim jak Croix de Feu we Francji. Pisał do kraju o tym, co zobaczył. Te listy pomogły później udowodnić, że rozmowy były prawdziwe, a nie tylko mrzonką.
Dlaczego Butler zgłosił to Kongresowi
Butler zgłosił spisek, bo był lojalny wobec kraju, a nie wobec ludzi z pieniędzmi. Pozwolił spiskowcom mówić dalej, żeby poznać cały plan. Zapisywał nazwiska, kwoty i daty. Potem zaniósł to, co wiedział, ludziom, którzy mogli na tej podstawie działać.
Najpierw zwierzył się dziennikarzowi, któremu ufał, Paulowi Comly Frenchowi. French również spotkał się z MacGuire'em i usłyszał niemal tę samą historię. Dało to Butlerowi drugiego świadka. Oznaczało też, że prasa nie mogła zatuszować tej opowieści, gdyby wpływowi ludzie wywarli nacisk.
W listopadzie 1934 roku Butler zeznawał pod przysięgą przed komisją Izby Reprezentantów. Była to Specjalna Komisja do spraw Działalności Antyamerykańskiej, znana jako komisja McCormacka-Dicksteina. Wymienił MacGuire'a i przedstawił cały plan. Zrobił to, wiedząc, że bogaci i ustosunkowani ludzie nazwą go kłamcą.
Co ustaliła komisja i co mówiła prasa
Komisja ustaliła, że Butler mówił prawdę o sednie spisku, ale nikogo nie ukarała. Jej raport końcowy z 1935 roku stwierdzał, że próby „były omawiane, były planowane i mogłyby zostać wprowadzone w życie wtedy, gdyby sponsorzy finansowi uznali to za stosowne”. Pracownicy komisji wydobyli zapisy bankowe i listy, które pokrywały się z jego relacją.
Z pracą samej komisji można zapoznać się w publicznym archiwum. Zapis przesłuchania, The Plot to Overthrow FDR, przechowuje Internet Archive. Pokazuje on, jak pracownicy komisji weryfikowali twierdzenia Butlera względem dokumentów MacGuire'a. Government Accountability Project wymienia Butlera wśród sygnalistów, którzy ukształtowali historię USA.
Gazety były z początku bezlitosne. The New York Times nazwał sprawę „gigantyczną mistyfikacją” oraz „gołą i nieprzekonującą opowieścią”. Wymienieni sponsorzy wszystkiemu zaprzeczyli. Żadnemu bankierowi ani biznesmenowi nigdy nie postawiono zarzutów, a najwięksi gracze nigdy nie zostali nawet wezwani do złożenia zeznań.
To właśnie ta część powinna niepokoić każdego, kto zgłasza nieprawidłowości. Butler miał nieskazitelny życiorys i dwa Medale Honoru, a i tak wyśmiewano go jako dziwaka. Mieć rację to za mało, gdy ludzie, których oskarżasz, są bogaci i dobrze ustosunkowani. Inni słynni sygnaliści napotkali ten sam mur niedowierzania.
| Sygnalista | Przed czym ostrzegał | Pierwsza reakcja |
|---|---|---|
| Smedley Butler | Spisek z 1933 roku, by odsunąć FDR | Prasa nazwała to mistyfikacją |
| Martha Mitchell | Tuszowanie afery Watergate | Oczerniona jako niezrównoważona |
| Frank Serpico | Korupcja w policji w Nowym Jorku | Odtrącony przez kolegów po fachu |
Dlaczego War Is a Racket uczyniło go sygnalistą po dwakroć
Butler nie poprzestał na Business Plot. W 1935 roku wydał krótką książkę zatytułowaną War Is a Racket. Dowodził w niej, że wiele amerykańskich wojen toczono po to, by wzbogacić garstkę firm, a nie po to, by chronić ludzi. Napisał ją od środka, jako człowiek, który dowodził tymi walkami.
Jego najsłynniejsze zdanie pochodziło z przemówienia z 1933 roku, które zasiliło książkę. „Byłem cwaniakiem, gangsterem w służbie kapitalizmu” - tak mówił o własnej karierze. Twierdził, że był „pierwszorzędnym mięśniakiem wielkiego biznesu”. Padając z ust najbardziej odznaczonego żyjącego marines, te słowa uderzyły mocno.
„Wojna to przekręt. Zawsze nim była. Jest być może najstarszym, niewątpliwie najbardziej dochodowym, z pewnością najbardziej nikczemnym.”
Smedley Butler, War Is a Racket, 1935
Książka uczyniła go bohaterem ruchów pokojowych i kłopotem dla wojska, któremu służył. Ostatnie lata spędził, występując przeciwko zarabianiu na wojnie i niepotrzebnym konfliktom. Zmarł w 1940 roku, wciąż ostrzegając każdego, kto chciał słuchać. Jego niewielka książka nigdy nie wyszła z druku.
Smedley Butler: najczęściej zadawane pytania
Co ujawnił Smedley Butler?
Ujawnił Business Plot, rzekomy spisek z 1933 roku, w którym zamożni sponsorzy chcieli zebrać prywatną armię i odsunąć na bok prezydenta Roosevelta. Zeznawał o tym przed komisją Izby Reprezentantów w 1934 roku. Ujawnił też zarabianie na wojnie w swojej książce War Is a Racket z 1935 roku.
Czy Business Plot był prawdziwy?
Komisja Izby Reprezentantów ustaliła, że sedno relacji Butlera jest prawdziwe oraz że plan był omawiany i planowany. Nie udowodniła każdego szczegółu i nikomu nie postawiono zarzutów. Historycy wciąż spierają się o to, jak blisko realizacji spisek kiedykolwiek się znalazł.
Czy ktoś trafił do więzienia za Business Plot?
Nie. Żadnemu bankierowi, biznesmenowi ani organizatorowi nie postawiono zarzutów. Komisja potwierdziła znaczną część relacji Butlera, ale nie wezwała żadnego z największych nazwisk do złożenia zeznań. Sprawa zakończyła się raportem i niczym więcej.
Czy Smedley Butler był sygnalistą?
Tak. Wystąpił z informacją o poważnych nieprawidłowościach w interesie publicznym, co jest istotą sygnalizowania. Zaryzykował swoje dobre imię, by ostrzec kraj, i zanim mu uwierzono, był z tego powodu wyśmiewany.
O czym jest War Is a Racket?
Książka dowodzi, że wojna często toczona jest dla prywatnego zysku. Butler oparł się na własnej karierze, by pokazać, jak garstka firm zarabia, podczas gdy żołnierze i podatnicy płacą. Czyta się ją do dziś jako wczesne ostrzeżenie przed biznesem wojennym.
Podsumowanie
Smedley Butler miał każdą tarczę, jakiej mógłby sobie życzyć sygnalista. Miał odznaczenia, sławę i życiorys, którego nikt nie mógł podważyć. A władza i tak z łatwością go zbagatelizowała. Nawet najsilniejszego świadka można zagłuszyć, gdy pieniądze i drwina staną przeciwko niemu w jednym szeregu.
Jego ostrzeżenie sprawdzono i w dużej mierze potwierdzono, a mimo to ludziom, których wymienił, nic się nie stało. Ta przepaść między dowodem a konsekwencjami to najtrudniejsza część jego historii. To ta sama przepaść, która wciąż kusi uczciwych ludzi, by milczeli, i ten sam powód, dla którego bezpieczny sposób zgłaszania nieprawidłowości ma tak wielkie znaczenie.
Badaczka i analityczka danych w obszarze sygnalizowania nieprawidłowości. Opowiada historie znanych sygnalistów i tło ich walki o odpowiedzialność.