Jeffrey Wigand sygnalista w Brown & Williamson

Jeffrey Wigand sygnalista w Brown & Williamson

Moralny dylemat sygnalistów

Jeffrey Wigand był wiceprezesem do spraw badań i rozwoju w Brown & Williamson, trzeciej co do wielkości firmie tytoniowej w Stanach Zjednoczonych, do czasu zwolnienia w marcu 1993 roku. Niespełna trzy lata później, 4 lutego 1996 roku, usiadł naprzeciwko Mike'a Wallace'a w programie „60 Minutes" stacji CBS i powiedział na całą Amerykę, że jego były pracodawca celowo zaprawiał mieszankę tytoniową amoniakiem i innymi związkami chemicznymi, by wzmacniać uzależniające działanie nikotyny, sprzedając efekt nastolatkom.

Ta decyzja uczyniła z Wiganda najwyższego rangą menedżera, jaki kiedykolwiek wystąpił przeciwko Big Tobacco. Stała się też powodem, dla którego firma uczyniła z niego cel. Pozwany, śledzony, nękany anonimowymi groźbami śmierci, stał się obiektem 500-stronicowego dossier opłaconego przez byłego pracodawcę. Sygnaliści ujawniają nadużycia ogromnym kosztem osobistym; niewielu zapłaciło za to tak widocznie jak on.


„Jestem sygnalistą, cieszę się złą sławą. To hańba co robię, czyż nie tak mówią?"
Jeffrey Wigand, „The Man Who Knew Too Much", Vanity Fair (06.1996)

To historia o tym, jak zwolniony biochemik zmusił najpotężniejszą branżę świata do ugody na kwotę 206 miliardów dolarów, i o tym, dlaczego trzydzieści lat później wciąż ostrzega, że te same naciski korporacyjne nie zniknęły.

W obliczu odwetu

Brown & Williamson zatrudnił Wiganda w styczniu 1989 roku, płacąc mu około 300 tysięcy dolarów rocznie za prace nad „bezpieczniejszym" papierosem. Miał doktorat z biochemii z University at Buffalo i kierował wcześniej spółką-córką Union Carbide w Japonii; przyszedł do firmy wierząc, że projekt bezpieczniejszego papierosa jest realny. Na początku lat 90. doszedł do wniosku, że tak nie jest. Firma używała dodatków takich jak kumaryna, związek wycofany przez FDA z żywności z powodu zagrożenia uszkodzeniem wątroby, i zmierzała do całkowitego porzucenia prac nad bezpieczniejszym papierosem. Został zwolniony 24 marca 1993 roku, a następnie zmuszony do podpisania dożywotniej klauzuli poufności, gdy firma zagroziła odebraniem świadczeń medycznych, na których opierało się leczenie jego córki.

W 1993 roku spotkał Lowella Bergmana, starszego producenta „60 Minutes", który zatrudnił go jako płatnego konsultanta przy niezwiązanej z nim relacji o branży tytoniowej. Bergman był początkowo sceptyczny, potem przekonany. Latem 1994 roku Wigand współpracował już również z FDA, pomagając ówczesnemu komisarzowi Davidowi Kesslerowi zebrać dowody na to, że papierosy są urządzeniami do dostarczania nikotyny.

Odwet był bezlitosny. Brown & Williamson pozwał go za naruszenie umowy, opłacił agencję wywiadu korporacyjnego Investigative Group International, by sporządziła 500-stronicowe dossier na temat jego życia prywatnego, i przeciekał ten dokument przyjaznym mediom. Wall Street Journal rozłożył dossier na czynniki pierwsze, a w lutym 1996 roku opublikował pełny tekst jego zeznań z Mississippi (których CBS wciąż nie wyemitowała) wraz z artykułem określającym dossier jako kampanię oszczerstw.

Cena osobista była równie wysoka. W kwietniu 1994 roku otrzymał dwie udokumentowane groźby śmierci, jedną z nich wyśledzono z wnętrza wieży Brown & Williamson. Były agent FBI na liście płac firmy chodził za nim po Louisville. Do liceum, w którym uczył, zgłaszano fałszywe alarmy bombowe. Jego pierwsze małżeństwo się rozpadło; żona złożyła pozew o rozwód i dostała opiekę nad dwiema córkami, mówiąc mu, jak sam wspomina, że naraził rodzinę na niebezpieczeństwo. Lekarz później zdiagnozował u niego zespół stresu pourazowego.

To, co sprawiło, że sprawa stała się jednocześnie historią o etyce mediów, to fakt, że to sama CBS najpierw zablokowała pierwotny wywiad. Sieć była w trakcie przejmowania przez Westinghouse, a prawnicy korporacji obawiali się procesu o „bezprawne zakłócenie stosunków umownych", gdyby program się ukazał. Zanim „60 Minutes" w końcu wyemitowało wywiad z Wigandem 4 lutego 1996 roku, jego zeznania były już w druku, a dossier zdyskredytowane. Mike Wallace, prowadzący, sam później przyznał na antenie, że uleganie korporacyjnej presji było błędem. Cała sprawa stała się podstawą filmu Michaela Manna „Informator" (1999), w którym Russell Crowe otrzymał nominację do Oscara za rolę Wiganda.

Tobacco Master Settlement Agreement

Zeznanie Wiganda okazało się dźwignią, która rozłamała Big Tobacco. Prokuratorzy generalni stanów pozywali branżę, by odzyskać koszty Medicaid wydane na leczenie chorób związanych z paleniem; jego depozycja dała im wewnętrzną wiedzę, której im brakowało. 23 listopada 1998 roku Philip Morris, R. J. Reynolds, Brown & Williamson i Lorillard podpisały Tobacco Master Settlement Agreement z 46 stanami, Dystryktem Kolumbii i pięcioma terytoriami USA. Firmy zobowiązały się do wypłat co najmniej 206 miliardów dolarów w pierwszych 25 latach, rozwiązania Tobacco Institute, zakończenia reklam na billboardach i z postaciami z kreskówek oraz upublicznienia swoich wewnętrznych dokumentów w archiwum, które stało się znane jako UCSF Truth Tobacco Industry Documents, miliony stron, z których badacze korzystają do dziś.

Rezultat był nadzwyczajny w każdej skali. Pojedynczy menedżer średniego szczebla, zwolniony i pozwany, zmienił trajektorię regulacyjną i prawną całej globalnej branży. Ugoda nie zakończyła palenia; wskaźniki palenia wśród dorosłych Amerykanów spadły, ale nie załamały się. Nie objęła też produktów, które w 1998 roku jeszcze komercyjnie nie istniały, w tym e-papierosów i urządzeń typu „heat-not-burn" jak IQOS Philip Morrisa, które dziś zajmują tę przestrzeń marketingową, którą wcześniej zajmowały papierosy. Zmieniła jednak zasady, na jakich tytoń może być sprzedawany, reklamowany i sądzony.

Życie po depozycji

Wigand nie został zawodowym mówcą od razu. W 1996 roku uczył chemii, biologii i japońskiego w duPont Manual High School w Louisville w Kentucky za pensję około 30 tysięcy dolarów; w tym samym roku stan przyznał mu tytuł Nauczyciela Roku stanu Kentucky. Wkrótce potem założył organizację non-profit Smoke-Free Kids, Inc., budując szkolne programy profilaktyki na założeniu, że jedyni ludzie, których nastolatki naprawdę słuchają w temacie palenia, to inni nastolatkowie. Od tego czasu doradzał w sprawach polityki kontroli tytoniu rządom Kanady, Holandii, Szkocji, Izraela, Malty, Niemiec, Francji, Irlandii, Islandii i Japonii, zeznawał w sprawach na czterech kontynentach i dalej wykłada o etyce korporacyjnej i zdrowiu publicznym. Ożenił się ponownie; jego obecna żona, Hope Elizabeth May, jest filozofką i profesorką prawa na Central Michigan University.

Wyróżnienie i znajomy schemat w 2025 roku

30 lipca 2024 roku National Whistleblower Center przyznało Wigandowi pierwszą w historii Lifetime Achievement Award na uroczystości na Capitol Hill w Waszyngtonie. Wigand został przedstawiony przez senatora Rona Wydena, współprzewodniczącego Senackiej Caucus Ochrony Sygnalistów. Stephen M. Kohn, przewodniczący zarządu centrum, podsumował dorobek Wiganda jednym zdaniem: „Dr Wigand uratował miliony żyć swoim odważnym, prawdomównym sygnalizowaniem".

Osiemnaście miesięcy później, w grudniu 2025 roku, Wigand, mający już 83 lata, udzielił wywiadu The Daily Beast po tym, jak CBS zdjęła kolejny materiał „60 Minutes", tym razem reportaż o wenezuelskich migrantach wysyłanych przez administrację Trumpa do salwadorskiego więzienia CECOT. Decyzję podjęła nowa redaktor naczelna CBS News, Bari Weiss, w niedzielne popołudnie, niespełna trzy godziny przed planowaną emisją, już po tym, jak rozesłano informację prasową i wyemitowano zwiastun. Korespondentka Sharyn Alfonsi protestowała w wewnętrznym mailu, że pozwolenie, by milczenie Białego Domu ubijało materiał, daje administracji „wyłącznik dla każdego niewygodnego materiału". Gotowy odcinek ostatecznie wyemitowano w Kanadzie, ponieważ taśma została wcześniej wysłana do kanadyjskiego dystrybutora CBS, zanim doszło do zdjęcia z anteny. Wigand od razu rozpoznał ten schemat.


„Zysk. Przychód staje się równoznaczny z amoralnym zachowaniem. […] Zaufałem '60 Minutes' i CBS, i to zaufanie zostało naprawdę nadszarpnięte."
Jeffrey Wigand dla The Daily Beast, grudzień 2025

Dlaczego ta historia wciąż jest ważna

Główna teza Wiganda, że firmy tytoniowe inżynierują swoje produkty tak, by były bardziej uzależniające, jednocześnie temu zaprzeczając, nie jest historyczną ciekawostką. 24 stycznia 2025 roku FDA wycofała długo odraczane projekty zakazu papierosów mentolowych i aromatyzowanych cygar. Już w ciągu kilku miesięcy po wejściu w życie kalifornijskiego zakazu mentolu producenci przeformułowali swoje marki mentolowe, używając syntetycznego środka chłodzącego o nazwie WS-3, sprzedając papierosy jako „nie-mentolowe", choć zachowując to samo wrażenie chłodu w ustach. Dodatek się zmienił; podręcznik z dodatkami nie.

Jego historia przypomina, że ujawnianie takich nadużyć wymaga więcej niż osobistej odwagi. Wymaga ochrony prawnej, która przetrwa wieloletni proces, dziennikarstwa, które się nie ugnie, gdy korporacja-matka jest w trakcie przejęcia, oraz publiczności gotowej dalej słuchać po tym, jak opadnie pierwsza fala nagłówków. Każdy z tych elementów zawiódł co najmniej raz w jego sprawie i każdy jest ponownie wystawiany na próbę dziś.

Jak WeMoral może pomóc

W WeMoral wierzymy, że sygnaliści odgrywają kluczową rolę w promowaniu przejrzystości i odpowiedzialności, i czujemy się zobowiązani do zapewnienia narzędzi i wsparcia, których potrzebują, aby robić to bezpiecznie.

Jeśli ty lub ktoś, kogo znasz, rozważa zgłoszenie nielegalnej lub nieetycznej działalności, zachęcamy do zapoznania się z zasobami dostępnymi na naszej stronie, w tym z poradnikiem dotyczącym informowania o nieprawidłowościach oraz naszą bezpieczną, anonimową platformą do raportowania. Możesz też przeczytać o innych ważnych sygnalistach, takich jak Edward Snowden, Erika Cheung i Tyler Shultz czy Mark Felt.

Zaktualizowano
Czy artykuł był interesujący? Podziel się nim z innymi
Może Cię również zainteresować