Sygnalista Harry Markopolos odkrywa piramidę finansową Madoff'a

Sygnalista Harry Markopolos odkrywa piramidę finansową Madoff'a

Harry M. Markopolos to były dyrektor branży papierów wartościowych i specjalista od śledczej księgowości, który spędził niemal dekadę próbując przekonać kogokolwiek z władzą, że firma zarządzania majątkiem prowadzona przez Bernie Madoffa to największa piramida finansowa w historii. W latach 1999-2008 Markopolos sporządził i trzykrotnie złożył w amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) szczegółowe analizy matematyczne. Każda z nich została odłożona ad acta. Oszustwo upadło w grudniu 2008 roku nie z powodu działań regulatorów, lecz dlatego, że Madoff sam przyznał się synom, którzy wyszli z jego mieszkania i zadzwonili do prokuratorów federalnych. Na tym etapie księgi Madoffa wykazywały 64,8 miliarda dolarów fikcyjnych sald i zniszczyły oszczędności ponad 40 000 inwestorów ze 127 krajów. Upór Markopolosa, obok znacznie wcześniejszego, samotnego sygnalizowania nieprawidłowości przez postacie takie jak Samuel Shaw i Richard Marven, znajduje się blisko czoła każdego uczciwego rozliczenia z tym, czego naprawdę wymaga współczesna rola sygnalisty.

Federalne zdjęcie sygnalityczne Bernie Madoffa, wykonane przez U.S. Marshals Service w marcu 2009 roku

Bernie Madoff, federalne zdjęcie sygnalityczne, marzec 2009
©U.S. Department of Justice (domena publiczna)

Pięć minut na rozpoznanie, cztery godziny na dowód

W 1999 roku Markopolos pracował w Rampart Investment Management w Bostonie, gdy jego przełożeni poprosili go o odtworzenie strategii pewnego mało znanego zarządzającego funduszem hedgingowym, który od lat dostarczał stabilne zwroty rzędu 1-2% miesięcznie. Tym zarządzającym był Madoff, a inwestorzy trafiali do niego głównie przez fundusze pośredniczące. Markopolos opowiadał później, że potrzebował około pięciu minut, by wiedzieć, że liczby są fałszywe, i kolejnych czterech godzin, by to udowodnić. Strategia split-strike-conversion, którą Madoff rzekomo stosował, nie mogła wytwarzać krzywej zwrotów wspinającej się pod niemal idealnym kątem 45 stopni, z zaledwie kilkoma ujemnymi miesiącami w ciągu ponad dekady. Matematyka po prostu się nie zgadzała.

Raportowany przez Madoffa wolumen handlu opcjami w analizowanych dniach przekraczał cały publicznie raportowany wolumen rynku OEX, co stanowiło arytmetyczną niemożliwość, której żaden poziom kunsztu tradera nie byłby w stanie pogodzić. To była łatwiejsza część. Trudniej było przekonać kogokolwiek z prawem do wezwania świadków.

Trzy raporty, które SEC odłożyła ad acta

Markopolos zaniósł swoje ustalenia do bostońskiego biura SEC w maju 2000 roku, a następnie złożył je ponownie w 2001 roku wraz z dodatkowymi dokumentami. Za każdym razem był ignorowany. W listopadzie 2005 roku przekazał 21-stronicowe memorandum zatytułowane The World's Largest Hedge Fund is a Fraud, w którym wymienił trzydzieści osobnych sygnałów ostrzegawczych: niemożność samodzielnego rozliczania transakcji przez Madoffa, audytora będącego jednoosobową firmą w hrabstwie Rockland, brak jakiegokolwiek niezależnego depozytariusza, podejrzany brak ujemnych miesięcy. SEC otworzyła sprawę, wykonała kilka telefonów i ją zamknęła.

Siedziba amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd przy 100 F Street NE w Waszyngtonie

Siedziba SEC, 100 F Street NE, Waszyngton
©AgnosticPreachersKid (CC BY-SA 3.0)

Strukturalna przyczyna, dla której SEC wciąż przeoczała sprawę, stała się od tamtej pory wyraźniejsza. Zarejestrowana, kontrolowana i szanowana była dilerska część firmy Madoffa, a oszustwo żyło w niezarejestrowanej części doradztwa inwestycyjnego, prowadzonej osobno na siedemnastym piętrze Lipstick Building. Inspektorzy, którzy się pojawiali, sprawdzali zarejestrowaną stronę, brali za dobrą monetę zapewnienia Madoffa i wracali do siebie. Madoff był wtedy byłym przewodniczącym Nasdaq, w mniemaniu regulatorów zbyt prominentną osobą, by miał być człowiekiem, którego mieli szukać.

Życie z bronią przy boku w oczekiwaniu na telefon

W latach między kolejnymi raportami Markopolos zaczął zakładać, że człowiek, który ukradł dziesiątki miliardów dolarów, nie cofnie się przed wynajęciem kogoś, kto go uciszy. Nosił przy sobie pistolet SIG Sauer, dbał o aktualność pozwolenia na broń i regularnie sprawdzał spód samochodu przed wsiadaniem. Zmieniał trasy do domu. Jego żona oraz mały zespół, który mu pomagał, czyli analityk z Rampartu i dziennikarz magazynu MarHedge, zakładali, że są równie narażeni.

Lipstick Building przy 885 Third Avenue na Manhattanie, gdzie z 17. piętra Madoff prowadził swoją działalność doradztwa inwestycyjnego

Lipstick Building, 885 Third Avenue, Manhattan, gdzie z 17. piętra Madoff prowadził swoją działalność doradztwa inwestycyjnego
©Elisa.rolle (CC BY-SA 4.0)

Strach nie był abstrakcyjny. Markopolos rozumiał, na podstawie spraw takich jak trzy dekady milczenia Marka Felta jako Głębokiego Gardła afery Watergate, jak cienkie były instytucjonalne zabezpieczenia dla kogoś w jego pozycji. Nie istniał jeszcze program ochrony sygnalistów przy SEC; system nagród, który później zaczął wypłacać informatorom do 30% odzyskanych kar, powstał dopiero wraz z ustawą Dodda-Franka w 2010 roku, gdy upadek Madoffa skutecznie już zawstydził Kongres do działania.

Upadek, kiedy nadszedł, nie nadszedł od niego. W pierwszym tygodniu grudnia 2008 roku Madoff wyznał starszemu pracownikowi, że jest skończony. Ten pracownik powiedział o tym Markowi i Andrew Madoffom, którzy wyszli z mieszkania ojca, zadzwonili do prawnika, a prawnik zadzwonił do FBI. Madoff został aresztowany 11 grudnia 2008 roku i przyznał się w ciągu kilku godzin.

Zeznania przed Kongresem, który wreszcie słuchał

4 lutego 2009 roku Markopolos stanął przed House Financial Services Committee w Waszyngtonie i odczytał do protokołu 65-stronicowe oświadczenie. Posiedzenie nosiło tytuł Assessing the Madoff Ponzi Scheme and Regulatory Failures, a większość dnia poświęcona była temu, czego SEC nie zrobiła.

"Nic nie zrobiono. Mieliśmy do czynienia z zupełną porażką organów regulacyjnych, które uznajemy za naszego stróża."
Harry Markopolos @ House Financial Services Committee, 4 lutego 2009

Porównał raportowane wyniki Madoffa do baseballisty z średnią uderzeń .966 przez cały sezon, którego nikt nie podejrzewa o oszustwo. Inspektorów SEC opisał jako "finansowo niepiśmiennych", co nie zaskarbiło mu sympatii agencji, ale niemal dokładnie pokrywało się z tym, co później udokumentował jej własny Inspektor Generalny w wewnętrznym raporcie. To posiedzenie było momentem, w którym prywatny żal stał się oficjalnym zapisem publicznym, i momentem, w którym SEC rozpoczęła powolny proces przyznania, że potrzebowała pomocy i ją odrzuciła.

Skazany, potem martwy w więzieniu federalnym

12 marca 2009 roku Madoff przyznał się do 11 federalnych zbrodni, oświadczając, że prowadził swoją działalność doradztwa inwestycyjnego jako piramidę finansową co najmniej od początku lat 90. 29 czerwca 2009 roku sędzia federalny Denny Chin skazał go na 150 lat więzienia federalnego, czyli ustawowe maksimum, oraz nakazał odszkodowanie w wysokości 170 miliardów dolarów. Arytmetyka tych liczb była teatralna; Madoff miał umrzeć w areszcie, zanim spłacono by jakąkolwiek znaczącą część którejkolwiek z nich.

Bliska rodzina również nie przetrwała skandalu. Mark Madoff, syn, który wyszedł tamtej grudniowej nocy z mieszkania ojca, powiesił się 11 grudnia 2010 roku, w drugą rocznicę aresztowania. Andrew Madoff zmarł na raka we wrześniu 2014 roku. Ruth Madoff, żona Berniego, zawarła ugodę z syndykiem w 2019 roku na 594 000 dolarów oraz zrzeczenie się pozostałych aktywów po jej śmierci. Bernie Madoff zmarł w FMC Butner, federalnej placówce medycznej w Karolinie Północnej, 14 kwietnia 2021 roku w wieku 82 lat, po tym jak odrzucono jego wniosek o przedterminowe zwolnienie z powodu śmiertelnej choroby nerek.

Niemal cała pula zwrócona

To, co wbrew oczekiwaniom przetrwało skandal, to znaczna część pieniędzy. Dwa równoległe tory ścigały aktywa Madoffa przez większą część dwóch dekad.

Pierwszy to syndyk SIPA, Irving Picard, wyznaczony przez sąd upadłościowy bezpośrednio po upadku firmy. Zespół Picarda złożył tysiące pozwów o zwrot wypłat przeciwko funduszom pośredniczącym, bankom i beneficjentom i według stanu na początek 2025 roku odzyskał ponad 14,5 miliarda dolarów w drodze postępowań sądowych. Największa pojedyncza pozycja pochodziła z masy spadkowej Jeffry'ego Picowera, inwestora, którego wyniki były tak anormalne, że prawnicy Picarda doszli do wniosku, że musiał być wspólnikiem; ta masa spadkowa zwróciła 7,2 miliarda dolarów w grudniu 2010 roku, co było największą pojedynczą konfiskatą w historii amerykańskiego sądownictwa.

Drugi tor to Madoff Victim Fund prowadzony przez Departament Sprawiedliwości, administrowany przez sekcję ds. prania pieniędzy i odzyskiwania mienia (MLARS). 30 grudnia 2024 roku DOJ ogłosił swoją 10. i ostatnią dystrybucję: ponad 131 milionów dolarów wysłanych do ponad 23 000 ofiar na całym świecie, co dało skumulowaną sumę 4,3 miliarda dolarów wypłaconych 40 930 ofiarom w 127 krajach. Stopa odzysku, mierzona względem rzeczywistych strat gotówkowych, a nie nagłówkowych 64 miliardów fikcyjnych sald, wynosi obecnie 93,71%. Około 2,2 miliarda z tego pochodziło z postępowania konfiskacyjnego przeciwko masie Picowera; kolejne 1,7 miliarda pochodziło z umowy o odroczone ściganie z JPMorgan Chase, bankiem, przez który flagowy rachunek Madoffa działał przez dekady i który zapłacił dodatkowo 350 milionów dolarów kary za naruszenia ustawy o tajemnicy bankowej.

Special Master nadzorujący fundusz, Richard Breeden, jest byłym przewodniczącym SEC. Ironia nie jest subtelna. Jego zespół ocenił ponad 66 000 wniosków remisyjnych, by obliczyć rzeczywistą stratę gotówkową każdej ofiary. System był powolny, szesnaście lat od aresztowania do ostatniej dystrybucji, ale w efekcie niemal każdy dolar pieniędzy faktycznie wpłaconych Madoffowi został zwrócony, nawet jeśli fikcyjne zyski nigdy się nie zmaterializowały.

Markopolos opublikował relację ze swojego śledztwa w 2010 roku jako No One Would Listen: A True Financial Thriller; w 2011 roku ukazał się film dokumentalny Chasing Madoff. Od tamtej pory pojawia się okresowo, by wskazywać na inne podejrzane spółki, najgłośniej w 2019 roku z 175-stronicowym raportem zarzucającym General Electric oszustwa księgowe na kwotę 38 miliardów dolarów. GE odrzuciło raport jako "bezpodstawny"; rynki i regulatorzy ostatecznie odłożyli sprawę bez działań. Ten epizod jest pożytecznym korektorem dla odczytu jego kariery jako samotnego geniusza: ignorowanie czegoś prawdziwego przez SEC to jeden problem, a nakłanianie rynków do potraktowania poważnie czegoś, co może nim nie być, to zupełnie inny. Netflixowy Madoff: The Monster of Wall Street ze stycznia 2023 roku wrócił do oryginalnej historii, a Markopolos pojawił się w trzecim i czwartym odcinku, by jeszcze raz przejść przez te same wyliczenia. Jego własne stwierdzenie o tym, co przyjdzie potem, się sprawdziło: następny Madoff jest już gdzieś tam, a jedyne pytanie brzmi, czy zostanie złapany, zanim szkody się dokonają. Edward Snowden miał później działać w zupełnie innej dziedzinie, ale dynamika instytucjonalna, czyli pojedynczy informator z dowodami i aparat niechętny temu, by w nie zajrzeć, była tą samą, którą Markopolos opisywał przez dekadę.

Zaktualizowano
Kamila Caban

Researcher, odpowiada za analizę danych w zakresie whistleblowingu. Z wykształcenia inżynier ochrony środowiska. Entuzjastka powieści biograficznych.

Czy artykuł był interesujący? Podziel się nim z innymi
Może Cię również zainteresować