Jakie są kary za brak regulaminu dla sygnalistów?
Termin transpozycji unijnej dyrektywy o sygnalistach minął lata temu. Polska ustawa o ochronie sygnalistów z 14 czerwca 2024 r. obowiązuje od 25 września 2024 r. Dwa równoległe reżimy kar już funkcjonują. Trybunał Sprawiedliwości UE nakłada kary na państwa członkowskie, które spóźniły się z wdrożeniem dyrektywy. Polskie sądy karne, sądy pracy i organy administracji egzekwują przepisy krajowej ustawy wobec konkretnych osób fizycznych i pracodawców.
TSUE ukarał pięć państw za spóźnioną transpozycję
6 marca 2025 r. Trybunał Sprawiedliwości UE wydał wyroki przeciwko pięciu państwom członkowskim, które zbyt długo, a w niektórych przypadkach w ogóle nie podjęły się transpozycji dyrektywy 2019/1937. Niemcy zapłaciły ryczałt w wysokości 34 mln euro. Czechy ukarane zostały kwotą 2,3 mln euro, Węgry 1,75 mln euro, a Luksemburg 375 tys. euro. Estonia musi zapłacić 500 tys. euro plus dzienną karę 1 500 euro, która biegnie do momentu pełnego dostosowania krajowego prawa.
Sankcje obciążają narodowe budżety i są pokrywane z pieniędzy podatników. Wyroki zapadły w sprawach wniesionych przez Komisję Europejską w postępowaniach o naruszenie traktatu. Każde z państw albo nie powiadomiło Komisji o środkach transponujących, albo zrobiło to z opóźnieniem, albo niepełnie. Komisja zapowiedziała, że będzie nadal kontrolować pozostałe państwa członkowskie aż do pełnego dostosowania prawa krajowego.
Z wyroków przebija jedna zasada.
"Państwo członkowskie nie może powoływać się na przepisy, praktyki czy sytuacje krajowego porządku prawnego, by uzasadnić uchybienie zobowiązaniom wynikającym z prawa Unii."
Trybunał Sprawiedliwości UE, 6 marca 2025 r.
Polska: artykuły 55-58 wycelowane w osoby fizyczne
Polska ustawa (tekst urzędowy) sprowadza odpowiedzialność do nazwisk, nie do bilansu spółki. Artykuł 58 przewiduje grzywnę od 20 do 5 000 zł dla osoby odpowiedzialnej za ustanowienie procedury wewnętrznej, która tej procedury nie ustanawia albo ustanawia ją z istotnym naruszeniem ustawy. W praktyce na ławie zasiada członek zarządu, a nie spółka.
Działania odwetowe są już przestępstwem. Art. 55 §1 przewiduje grzywnę, ograniczenie wolności albo pozbawienie wolności do lat 2 wobec każdego, kto stosuje odwet wobec sygnalisty, osoby pomagającej w zgłoszeniu lub osoby z sygnalistą powiązanej. Paragraf 2 zaostrza karę do 3 lat, gdy sprawca działa w sposób uporczywy. Art. 56 karze ujawnienie tożsamości sygnalisty pozbawieniem wolności do roku. Art. 57 obejmuje fałszywe zgłoszenia tą samą stawką do 2 lat, co odpowiada zasadzie, że ochrona zgłaszającego w dobrej wierze musi być wsparta sankcją wobec zgłaszającego w złej wierze.
Kluczowy przepis ma takie brzmienie:
"Kto podejmuje działania odwetowe wobec sygnalisty, osoby pomagającej w dokonaniu zgłoszenia lub osoby powiązanej z sygnalistą, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2."
Art. 55 §1 ustawy z 14 czerwca 2024 r. o ochronie sygnalistów
Ciężar dowodu po stronie pracodawcy
Ustawa wprowadza istotną zmianę procesową. Jeżeli sygnalista wykaże, że poniósł szkodę po dokonaniu zgłoszenia, ustawa domniemywa, że szkoda była działaniem odwetowym. To pracodawca musi udowodnić, że dana decyzja zapadłaby tak samo niezależnie od zgłoszenia. Domniemanie obejmuje rozwiązanie umowy, degradację, blokowanie awansu, ocenę okresową, wstrzymane szkolenia oraz odmowę przedłużenia kontraktu B2B.
Zakres podmiotowy ochrony jest szeroki. Resort rodziny wymienia umowę o pracę, umowy cywilnoprawne, prowadzenie działalności gospodarczej, wolontariat i służbę wojskową. Minimalne odszkodowanie odpowiada przeciętnemu wynagrodzeniu miesięcznemu, a roszczenie o naprawienie szkody niemajątkowej dochodzone jest obok niego. Argument, że ze sygnalistą "nie łączyła nas umowa", rzadko wytrzymuje konfrontację z definicjami ustawy.
Procedura z półki nie wystarczy
Polska poszła dalej niż minimum z dyrektywy. Art. 58 nie sankcjonuje wyłącznie braku procedury, obejmuje również procedurę ustanowioną z istotnym naruszeniem wymogów ustawy. Skrzynka mailowa, do której nikt nie zagląda. Formularz, który kieruje zgłoszenie z powrotem do osoby objętej zgłoszeniem. Procedura przedstawiona raz na szkoleniu wstępnym i nieaktualizowana przez miesiące. Każdy z tych przypadków może wpaść w zakres grzywny.
Praktyczny skutek jest taki, że samo wdrożenie kanału to dopiero pierwszy krok. Audytorzy oczekują logów dostępu, terminów reakcji, śladu obsługi działań odwetowych oraz rozdzielenia osoby przyjmującej zgłoszenie od osoby objętej zgłoszeniem. Procedura, która nie jest realnie używana, prawnie zbliża się do procedury, której nie ma.
Polski reżim sankcji uderza w nazwiska, a nie w bilans spółki. Wyroki TSUE wobec państw, wpisy w rejestrze karnym członków zarządu i orzeczenia odszkodowawcze wobec pracodawców tworzą publicznie dostępny ślad konsekwencji. Dla podmiotów objętych ustawą pytanie "co się stanie, jeśli nie wdrożymy?" przestaje być pytaniem o prognozę. Odpowiedzi mają już sygnatury akt.
Radca prawny, specjalizuje się w prawie gospodarczym, handlowym oraz prawie własności intelektualnej. Jest doradcą prawnym i biznesowym dla firm z branży e-commerce, IT oraz digital marketingu.