Dylan Borland twierdzi, że zgłoszenie UAP kosztowało go karierę

Dylan Borland twierdzi, że zgłoszenie UAP kosztowało go karierę

Dylan Borland to weteran Sił Powietrznych USA, który twierdzi, że jedno zgłoszenie zakończyło jego karierę. 9 września 2025 roku powiedział komisji Izby Reprezentantów, że w 2012 roku widział trójkątny obiekt nad bazą lotniczą Langley. Twierdzi, że rząd przez ponad dekadę wypychał go z pracy w wywiadzie. Dziś jest bezrobotny.

Najważniejsze informacje

  • Dylan Borland to były analityk wywiadu Sił Powietrznych, który zgłosił obserwację UAP w 2012 roku.
  • Zeznał przed Kongresem, że obiekt był bezgłośnym trójkątem, który zawisł około 30 metrów nad nim.
  • Twierdzi, że zablokowano mu poświadczenia bezpieczeństwa i wpisano go na czarną listę w pracy wywiadowczej na ponad dziesięć lat.
  • Wystąpił na przesłuchaniu we wrześniu 2025 roku, poświęconym jawności w sprawie UAP i ochronie osób, które je zgłaszają.
  • Częścią tego samego przesłuchania było czworo innych świadków oraz nowe wojskowe nagranie z drona.

Kim jest Dylan Borland?

Dylan Borland to były analityk wywiadu geoprzestrzennego Sił Powietrznych USA. Służył czynnie w latach 2010-2013 na stanowisku obrazowania w specjalności "1N1". Po odejściu z lotnictwa nadal pracował w tej dziedzinie jako starszy analityk u kontrahentów BAE Systems i Intrepid Solutions. Posiadał poświadczenia bezpieczeństwa na wysokim poziomie i pracował przy programach niejawnych. Twierdzi, że ten dostęp z czasem zbliżył go do informacji o dawnym programie odzyskiwania UAP.

Przez ponad dziesięć lat milczał publicznie. Przesłuchanie z września 2025 roku było jego pierwszym oficjalnym wystąpieniem. W odróżnieniu od insiderów, którzy zeznawali przed nim, nigdy nie kierował żadnym biurem w Pentagonie ani nie napisał bestsellera. Jest pracującym analitykiem, który twierdzi, że coś zobaczył, zgłosił to i przez to stracił karierę.

Obserwacja w Langley w 2012 roku

Relacja Borlanda koncentruje się na jednej nocy 2012 roku w bazie lotniczej Langley w Wirginii. Twierdzi, że najpierw zobaczył białe światło zatrzymujące się w powietrzu i pomyślał, że to balon meteorologiczny. Gdy światło zbliżało się do niego, wokół niego, jak twierdzi, uformował się stały kształt. Opisuje bezgłośny trójkąt, gruby na jedno do dwóch pięter, ze światłem na każdym narożniku i większym światłem pośrodku.

"Zobaczyłem, jak pojawia się białe światło i zatrzymuje się jakieś 30 metrów w powietrzu. Światło przelatuje potem przez bazę, przez linię startową, a gdy leci w moją stronę, wokół niego materializuje się trójkąt."
Dylan Borland, zeznanie przed grupą zadaniową Komisji Nadzoru Izby Reprezentantów, 9 września 2025

Twierdzi, że powierzchnia obiektu nie wyglądała na stałą. Opisuje świecącą powłokę, która zdawała się płynąć. Jego telefon, jak powiedział komisji, rozgrzał się i przestał działać. Twierdzi, że poczuł na całym ciele ładunki statyczne i poczuł zapach przypominający powietrze po burzy z piorunami. Potem, jak twierdzi, obiekt zniknął w jednej chwili.

"Wokół obiektu i po nim przepływała jakaś złota, lawowa plazma, jakiś rodzaj cieczy. Środkowe światło mignęło dwa lub trzy razy, bez żadnego dźwięku. Natychmiast wystrzeliło w górę na wysokość lotu odrzutowca pasażerskiego."
Dylan Borland, zeznanie przed grupą zadaniową Komisji Nadzoru Izby Reprezentantów, 9 września 2025

Nic z tego nie da się sprawdzić przez postronnego czytelnika. Nie ma publicznego nagrania obiektu z Langley. To, co mamy, to zeznanie złożone pod przysięgą, w sali przesłuchań, zgodnie z regulaminem Kongresu. To ten sam rodzaj dowodu, który przynosili wcześniejsi świadkowie w sprawie UAP.

Dekada odwetu

Sednem historii Borlanda nie jest sam obiekt. Jest nim to, co według niego stało się po zgłoszeniu. Powiedział ustawodawcom, że jego karierę zniszczono celowo. Twierdzi, że agencje blokowały i opóźniały jego poświadczenia bezpieczeństwa, a potem w ogóle odebrały mu możliwość pracy w tej dziedzinie. Twierdzi, że ten schemat trwał ponad dziesięć lat.

Jego słowami: "moja kariera zawodowa została celowo zablokowana i od ponad dekady doświadczam ciągłych represji ze strony agencji rządowych". Opisał "blokowanie, opóźnianie, a ostatecznie odbieranie mi możliwości zatrudnienia w IC", czyli we wspólnocie wywiadowczej. Twierdzi, że do dziś pozostaje wykluczony. "Ja i wielu innych sygnalistów nie ma żadnych perspektyw pracy ani dającej się przewidzieć przyszłości zawodowej" - powiedział na sali.

To właśnie ta część wiąże jego sprawę z tytułem przesłuchania. Nie chodziło tylko o dziwne światła. Chodziło o to, czy ludzie, którzy je zgłaszają, mają przy tym jakąkolwiek ochronę. Borland twierdzi, że nie miał żadnej.

Kto jeszcze zeznawał 9 września 2025

Przesłuchanie nosiło tytuł "Przywracanie zaufania publicznego poprzez jawność w sprawie UAP i ochronę sygnalistów". Prowadziła je grupa zadaniowa Komisji Nadzoru Izby Reprezentantów ds. odtajniania tajemnic federalnych. Przewodniczyła jej kongreswoman Anna Paulina Luna. Borland był jednym z pięciorga świadków. Całą sesję można obejrzeć na C-SPAN.

Świadek Rola Co wniósł
Jeffrey Nuccetelli weteran Sił Powietrznych USA Obserwacje w pobliżu Vandenberg w połowie lat dwutysięcznych, które nazwał "latającymi budynkami"
Alexandro Wiggins czynny starszy bosman Marynarki Wojennej USA Spotkanie na morzu w 2023 roku z obiektem typu "Tic Tac", który wynurzył się z wody
George Knapp reporter śledczy KLAS-TV Dekady relacji o UAP oraz teza, że wiele dowodów jest już jawnych
Dylan Borland weteran Sił Powietrznych USA Trójkąt z Langley z 2012 roku i ponad dekada represji
Joe Spielberger starszy radca ds. polityki w POGO Argumentacja prawna na rzecz realnej ochrony sygnalistów

Jeffrey Nuccetelli to weteran Sił Powietrznych z około szesnastoletnim stażem służby. Mówił o obiektach widzianych w pobliżu obiektu z bronią jądrową. "To, co zobaczyliśmy, zmieniło nasze życie" - powiedział. Alexandro Wiggins był pierwszym czynnym bosmanem Marynarki Wojennej, który zeznawał publicznie na ten temat. Opisał przypadek z 2023 roku, gdy jego załoga śledziła samoświecący obiekt, który wynurzył się z morza. "To, co zaobserwowałem i co zarejestrowała nasza załoga, nie pasowało do konwencjonalnych statków powietrznych ani dronów" - powiedział. Poprosił o bezpieczne kanały zgłaszania, aby marynarze nie obawiali się o swoje kariery.

Dziennikarz śledczy George Knapp zeznaje na wrześniowym przesłuchaniu Komisji Nadzoru Izby Reprezentantów w sprawie UAP w 2025 roku

Dziennikarz śledczy George Knapp (w środku) zeznaje, obok Jeremy'ego Corbella (z prawej) i Matthew Browna (z lewej). ©C-SPAN

George Knapp to doświadczony reporter z KLAS-TV w Las Vegas, który od dekad zajmuje się tematem UAP. Jego teza była bezkompromisowa. Dowody, jak przekonywał, nie są już tajemnicą. Joe Spielberger, starszy radca ds. polityki w Project On Government Oversight, był świadkiem strony mniejszościowej. Nie przyniósł relacji z obserwacji. Przyniósł ramy prawne i przekonywał, że ludzie zgłaszający nieprawidłowości chronią przy tym opinię publiczną.

Jeden z obecnych na sali nie zeznawał, ale ma znaczenie dla tej historii. Matthew Brown, widoczny po lewej na powyższym zdjęciu, to były urzędnik ds. bezpieczeństwa narodowego, który pracował w Biurze Sekretarza Obrony i Departamencie Stanu. Napisał dla Kongresu liczący około 12 stron raport o rzekomym tajnym programie, który nazwał "Immaculate Constellation" i który miał gromadzić materiały obrazowe UAP z niejawnych serwerów. Jako pierwszy doniósł o tym dziennikarz Michael Shellenberger, a kongreswoman Nancy Mace wprowadziła ten raport do protokołu na listopadowym przesłuchaniu w sprawie UAP w 2024 roku. Brown ujawnił się jako autor w kwietniu 2025 roku. Twierdzi, że podniósł alarm w swojej linii służbowej, kazano mu usunąć pliki, zwrócił się o ochronę dla sygnalistów i niczego nie wskórał. Jego droga bardzo przypomina drogę Borlanda.

Nagranie z drona, które ujawnił Burlison

Przesłuchanie przyniosło jeden nowy dowód wizualny. Kongresmen Eric Burlison odtworzył nagranie, które, jak powiedział, pochodziło z amerykańskiego wojskowego drona MQ-9 Reaper. Powiedział, że widać na nim, jak maszyna wystrzeliwuje pocisk Hellfire w mały okrągły obiekt u wybrzeży Jemenu w październiku 2024 roku. Obiekt, jak powiedział, wydawał się trafiony, lecz nie został zniszczony.

Amerykański dron MQ-9 Reaper Sił Powietrznych USA w locie

Amerykański MQ-9 Reaper Sił Powietrznych USA, typ drona, który sfilmował obiekt u wybrzeży Jemenu. Zdjęcie: U.S. Air Force (domena publiczna).

Burlison wykorzystał nagranie, aby zaakcentować pewną kwestię. Skoro takie materiały istnieją, pytał, dlaczego opinia publiczna nie ma do nich dostępu? Pentagonowska komórka odpowiedzialna za te zgłoszenia, All-domain Anomaly Resolution Office (AARO), trzyma się ostrożnego stanowiska. Biuro, utworzone w 2022 roku, twierdzi, że nie ma żadnych weryfikowalnych dowodów na aktywność ani technologię pozaziemską. Kadr z ujawnionego przez niego nagrania znajduje się poniżej.

Kadr z głowicy obserwacyjnej drona MQ-9 pokazujący obiekt śledzony u wybrzeży Jemenu

Kadr z nagrania z drona MQ-9 Reaper przedstawiającego obiekt u wybrzeży Jemenu, październik 2024, ujawnionego przez kongresmena Erica Burlisona na przesłuchaniu. ©C-SPAN

Gdzie mieści się sprawa Borlanda i dlaczego w prawie wciąż jest luka

Borland to trzeci świadek w sprawie UAP w krótkiej serii głośnych przesłuchań. Pozostali dwaj są lepiej znani. W 2023 roku były oficer wywiadu David Grusch powiedział Kongresowi, że został poinformowany o ukrytym programie odzyskiwania obiektów, choć sam nie widział tych materiałów. W 2024 roku były urzędnik Pentagonu Lue Elizondo zeznał, że Stany Zjednoczone prowadzą program UAP bez realnego nadzoru. Obaj to insiderzy, którzy opisują programy.

Borland to inny rodzaj świadka. Nie opisuje programu, o którym usłyszał na odprawie. Twierdzi, że sam widział obiekt i sam odczuł karę za jego zgłoszenie. To właśnie ta nić wiąże wszystkich trzech mężczyzn. Cena mówienia głośno spadła na każdego z nich, a nie na system, przed którym próbowali ostrzec.

A luka prawna jest realna. Standardowe federalne prawo o ochronie sygnalistów nie obejmuje jednoznacznie osób, które zgłaszają programy lub finansowanie powiązane z UAP. Pozostawia to właśnie tych ludzi, którzy najprawdopodobniej coś wiedzą, bez bezpiecznego kanału i bez ochrony. Projektowana ustawa o ochronie sygnalistów w sprawach UAP (UAP Whistleblower Protection Act), forsowana przez kongresmena Tima Burchetta i kongreswoman Lunę, objęłaby ochroną wojskowych, oficerów wywiadu oraz kontrahentów, którzy zdecydują się wystąpić. Dopóki coś takiego nie zostanie uchwalone, wybór pozostaje brutalny. Milczeć albo zaryzykować wszystko, co według Borlanda stracił.

Dylan Borland: najczęściej zadawane pytania

Kim jest Dylan Borland?

To weteran Sił Powietrznych USA i były analityk wywiadu geoprzestrzennego. Służył czynnie w latach 2010-2013, a później pracował w tej dziedzinie jako kontrahent. Po raz pierwszy zeznawał publicznie we wrześniu 2025 roku.

Co według Dylana Borlanda widział?

Twierdzi, że w 2012 roku w bazie lotniczej Langley widział bezgłośny trójkątny obiekt. Opisuje go, jak zawisł około 30 metrów nad ziemią, ze świecącą, jakby płynną powłoką, zanim wystrzelił w dal z dużą prędkością. Twierdzi, że podczas spotkania przestał działać jego telefon.

Jaki odwet opisuje Borland?

Twierdzi, że agencje blokowały i opóźniały jego poświadczenia bezpieczeństwa, a następnie odebrały mu możliwość pracy w wywiadzie. Twierdzi, że represje trwały ponad dekadę i że jest teraz bezrobotny, bez jasnej przyszłości w tej dziedzinie.

Czym Borland różni się od Davida Gruscha i Lue Elizonda?

Grusch i Elizondo to insiderzy, którzy opowiedzieli Kongresowi o rzekomych tajnych programach. Borland to świadek bezpośredni, który twierdzi, że widział obiekt i został ukarany za jego zgłoszenie. Jego sprawa dotyczy bardziej odwetu niż samego programu.

Borland wszedł na tę salę przesłuchań bez poświadczenia bezpieczeństwa, bez pracy w swojej dziedzinie i bez prawa wyraźnie stworzonego po to, by go chronić. Wyszedł z niej tak samo. Czy jego trójkąt był prawdziwy, to pytanie, na które publiczny zapis na razie nie potrafi odpowiedzieć. Czy osoba, która zgłasza taki obiekt, powinna stracić przez to karierę, to pytanie, na które Kongres odpowiedzieć może. To właśnie ono jest tym, które Borland zostawił na stole.

Zaktualizowano
Kamila Caban

Badaczka i analityczka danych w obszarze sygnalizowania nieprawidłowości. Opowiada historie znanych sygnalistów i tło ich walki o odpowiedzialność.

Uruchom kanał zgłoszeń sygnalistów w niecałe 5 minut!

Gotowa strona zgłoszeniowa zgodna z ustawą o ochronie sygnalistów. Wdrożysz ją bez programisty.