Słowacka ustawa o ochronie sygnalistów "Zákon č. 54/2019"
Zákon č. 54/2019, ustawa o ochronie sygnalistów zgłaszających działalność antyspołeczną, to sposób, w jaki Słowacja chroni osoby zgłaszające nieprawidłowości w miejscu pracy. To nie jest niepozorny przepis z zakresu compliance. Ustawa powołała odrębny państwowy Urząd do ochrony sygnalistów i dała temu Urzędowi uprawnienia, jakie ma niewiele organów w Europie. Pracodawca nie może zwolnić chronionego sygnalisty bez zgody Urzędu. Urząd może wypłacić zgłaszającemu nagrodę pieniężną. A właśnie teraz rząd próbuje go zlikwidować, do czego nie dopuścił na razie Trybunał Konstytucyjny. Poniżej opisujemy, kogo ustawa chroni, co muszą wdrożyć pracodawcy, jakie grożą kary oraz na czym polega spór o sam Urząd.
Najważniejsze wnioski
- Słowacja realizuje ochronę sygnalistów przez niezależny państwowy Urząd, jeden z nielicznych w UE.
- Pracodawca potrzebuje uprzedniej zgody Urzędu przed jakimkolwiek zwolnieniem lub innym działaniem odwetowym wobec chronionego sygnalisty.
- Urząd może przyznać zgłaszającemu nagrodę w wysokości do 50-krotności płacy minimalnej, czyli ponad 45 000 € w 2026 roku.
- Pracodawcy zatrudniający 50 lub więcej osób (organy publiczne - pięć) muszą prowadzić kanał wewnętrzny i wyznaczyć osobę odpowiedzialną.
- Kary sięgają 100 000 € za działanie bez zgody Urzędu, a samemu Urzędowi grozi teraz likwidacja.
Ustawa o sygnalistach, która wyprzedziła dyrektywę UE
Słowacja nie czekała na Brukselę. Parlament uchwalił pierwszą wersję tej ustawy 30 stycznia 2019 roku, zastępując słabszy akt z 2014 roku i powołując Urząd. Ta data ma znaczenie, bo UE później ustaliła własne zasady dla całej Wspólnoty. Dyrektywa UE o ochronie sygnalistów z 2019 roku nakazała każdemu państwu członkowskiemu chronić osoby zgłaszające naruszenia prawa unijnego. Słowacja miała już ustawę, więc znowelizowała tę, którą posiadała.
Ta aktualizacja przyszła wraz z ustawą nr 189/2023, która weszła w życie 1 lipca 2023 roku. Rozszerzyła ona ustawę, by odpowiadała dyrektywie. Stary tekst obejmował głównie pracowników. Nowy tekst sięga znacznie szerszego grona osób i dostosowuje przepisy krajowe do europejskiego standardu.
„Niniejsza ustawa reguluje warunki przyznawania ochrony osobom pozostającym w stosunku pracy lub podobnym w związku ze zgłaszaniem przestępstwa lub innej działalności antyspołecznej [...] oraz utworzenie, status i kompetencje Urzędu do spraw Ochrony Sygnalistów.”
§ 1 ust. 1 ustawy nr 54/2019
Kto jest chroniony i co liczy się jako zgłoszenie?
Sygnalista (oznamovateľ) to osoba, która w dobrej wierze zgłasza działalność antyspołeczną swojemu pracodawcy lub właściwemu organowi. Dobrą wiarę domniemywa się. W razie wątpliwości ustawa traktuje zgłaszającego jako działającego w dobrej wierze, dopóki nie udowodni się czegoś przeciwnego. Ochrona nie kończy się na osobach na liście płac. Sięga osób samozatrudnionych, członków organów spółki, stażystów, wolontariuszy i wykonawców. Obejmuje nawet kandydata do pracy, który dowiedział się o nieprawidłowości podczas procesu rekrutacji. I podąża za pracownikiem po zakończeniu zatrudnienia.
Ochrona rozciąga się także na osoby wokół zgłaszającego. Objęty jest bliski krewny. Tak samo współpracownik, który pomógł w zgłoszeniu, firma kontrolowana przez sygnalistę oraz osoba odpowiedzialna, która zajmuje się zgłoszeniami wewnątrz przedsiębiorstwa. Żadnej z nich nie wolno grozić ani karać za zgłoszenie. Sygnalista nie może zrzec się tej ochrony. Każde takie zrzeczenie jest bezskuteczne.
Ustawa jest wymierzona w poważną działalność antyspołeczną. To pojęcie zdefiniowane i szerokie. Obejmuje długą listę wymienionych przestępstw, od korupcji i oszustw po przestępstwa przeciwko środowisku i zamówieniom publicznym. Sięga każdego przestępstwa zagrożonego karą pozbawienia wolności powyżej dwóch lat. I obejmuje wykroczenia administracyjne, za które grozi grzywna w wysokości co najmniej 30 000 €. Zgłoszenie, które może pomóc wyjaśnić taką sprawę lub pomóc ująć osobę za nią stojącą, nazywa się zgłoszeniem kwalifikowanym. Ta kwalifikacja odblokowuje najmocniejsze części ustawy, w tym uprawnienie Urzędu do udzielania zgody oraz nagrodę.
Urząd do spraw Ochrony Sygnalistów
Sercem słowackiego systemu jest Urząd do spraw Ochrony Sygnalistów (Úrad na ochranu oznamovateľov). To niezależny organ państwowy z siedzibą w Bratysławie i nie podlega żadnemu ministerstwu. Jego szefa wybiera parlament, a nie wskazuje rząd, po publicznym wysłuchaniu. Prezes sprawuje jedną siedmioletnią kadencję i nie może być ponownie powołany. Te zasady mają trzymać Urząd z dala od aktualnego rządu.
„Ustanawia się Urząd jako niezależny organ administracji państwowej o ogólnokrajowej właściwości, który chroni prawa i uzasadnione interesy sygnalistów zgłaszających działalność antyspołeczną.”
§ 13 ust. 1 ustawy nr 54/2019
Urząd ma realne uprawnienia. Rozstrzyga wnioski o ochronę i kontroluje, jak pracodawcy prowadzą swoje kanały, w tym jak traktują zgłaszających po zgłoszeniu. Doradza firmom w sprawie ich wewnętrznych regulaminów, szkoli osoby odpowiedzialne i podnosi świadomość społeczną. Co roku składa sprawozdanie parlamentowi oraz Komisji Europejskiej. Niewiele innych państw UE oddało jednemu, wyspecjalizowanemu organowi tak szerokie pole działania.
Najmocniejsze narzędzie Urzędu, zgoda przed każdym odwetem
Jedna zasada wyróżnia Słowację. Gdy zgłaszający staje się chronionym sygnalistą, pracodawca ma związane ręce. Nie może go zwolnić, zdegradować, obniżyć mu wynagrodzenia ani podjąć żadnego innego niekorzystnego kroku bez uprzedniej zgody Urzędu. A Urząd udziela tej zgody tylko wtedy, gdy pracodawca udowodni, że krok ten nie ma związku ze zgłoszeniem. Ciężar dowodu spoczywa na pracodawcy, a nie na pracowniku. Krok podjęty bez wymaganej zgody jest po prostu nieważny.
„Pracodawca może dokonać czynności prawnej lub wydać decyzję w stosunku pracy wobec chronionego sygnalisty, na którą nie udzielono mu zgody, wyłącznie za zgodą Urzędu.”
§ 7 ust. 1 ustawy nr 54/2019
Istnieje też szybsza ochrona. Jeśli sygnalista uzna, że pracodawca właśnie zastosował wobec niego odwet, ma 15 dni, by wystąpić do Urzędu o jego zawieszenie. Urząd wstrzymuje to działanie, chyba że pracodawca szybko wykaże, że krok nie miał nic wspólnego ze zgłoszeniem. Status chroniony trwa przez czas trwania sprawy oraz przez trzy lata po zakończeniu postępowania karnego lub administracyjnego. Ustaje tylko w wąskich przypadkach, takich jak zrzeczenie się przez zgłaszającego lub skazanie go za fałszywe zgłoszenie.
Nagrody dla sygnalistów
Słowacja również płaci osobom, które decydują się zgłosić nieprawidłowości. Większość transpozycji w UE nie oferuje żadnych pieniędzy. Ta oferuje. Gdy zgłoszenie kwalifikowane prowadzi do postawienia zarzutów, ugody lub prawomocnego rozstrzygnięcia w sprawie administracyjnej, Urząd może przyznać zgłaszającemu nagrodę. Górny limit jest wysoki.
„Urząd może przyznać sygnaliście, który dokonał zgłoszenia kwalifikowanego, na jego wniosek, nagrodę w wysokości do 50-krotności płacy minimalnej.”
§ 9 ust. 1 ustawy nr 54/2019
Pięćdziesięciokrotność miesięcznej płacy minimalnej to ponad 45 000 € według stawki z 2026 roku. Urząd waży, jak bardzo zgłaszający pomógł, jakie poniósł straty w zarobkach oraz jaka jest wartość środków odzyskanych dla państwa. Nagroda jest uznaniowa. Nie ma do niej prawa, a sąd nie może skontrolować tej decyzji. Mimo to pieniądze na stole są realne.
Co i jak muszą wdrożyć firmy?
Obowiązek prowadzenia wewnętrznego systemu zgłaszania spoczywa na pracodawcach zatrudniających 50 lub więcej pracowników. Organy publiczne są nim związane już przy pięciu. Niektórzy pracodawcy muszą spełnić ten obowiązek niezależnie od wielkości, a mianowicie ci z sektora usług finansowych, bezpieczeństwa transportu oraz ochrony środowiska. Każdy związany pracodawca musi wyznaczyć osobę odpowiedzialną (zodpovedná osoba) z kompetencjami do wykonywania tego zadania. W gminie lub regionie tę rolę pełni główny kontroler.
Mechanizm jest określony. Pracodawca musi ogłosić sposób zgłaszania, z co najmniej jednym kanałem dostępnym całą dobę. Musi potwierdzić przyjęcie zgłoszenia w ciągu siedmiu dni. Musi zbadać zgłoszenie i poinformować zgłaszającego o wyniku w ciągu 90 dni. Musi prowadzić rejestr zgłoszeń przez trzy lata, chronić tożsamość zgłaszającego i wydać wewnętrzną politykę, która opisuje cały proces. Mniejszy prywatny pracodawca, poniżej 250 osób, może powierzyć badanie zgłoszeń zewnętrznemu dostawcy.
WeMoral rejestruje każdy krok podjęty w sprawie zgłoszenia. Każde z nich przypisuje wyłącznie odpowiedzialnej osobie, którą wskażesz. To spełnia wymagania, jakie Zákon č. 54/2019 stawia systemowi wewnętrznemu. Na Słowacji jeden Urząd może wypłacić zgłaszającemu nagrodę. Ten sam Urząd kontroluje Twój kanał i nakłada na pracodawców kary do 100 000 euro. Dlatego prowadzony przez WeMoral trzyletni rejestr to dokumentacja, którą warto mieć pod ręką. Powierz tę pracę WeMoral jako podmiotowi zewnętrznemu, na co ustawa pozwala. Albo zaloguje się Twoja własna odpowiedzialna osoba. To system dla sygnalistów we własnej, wydzielonej instancji, więc Twoje sprawy są w Twojej przestrzeni. Możesz udostępnić kanał zgłoszeń tego samego dnia.
Jakie są kary?
Obok siebie biegną dwie ścieżki kar, a Urząd nakłada obie. Pierwsza to wykroczenie, które może popełnić każda osoba. Druga jest wymierzona w pracodawcę, a kwoty rosną wraz z wielkością firmy oraz wagą naruszenia. Ponowne naruszenie w ciągu dwóch lat może podwoić górny limit.
| Naruszenie | Maksymalna kara |
|---|---|
| Odwet, ujawnienie tożsamości zgłaszającego lub utrudnianie zgłoszenia (dowolna osoba) | 6 000 €, a przy ponownym naruszeniu 12 000 € |
| Pracodawca, który ignoruje wyniki kontroli lub pomija wymagane sprawozdanie | 30 000 € |
| Pracodawca zatrudniający od 50 do 249 osób, który narusza obowiązki dotyczące systemu wewnętrznego | 50 000 € |
| Działanie bez zgody Urzędu, grożenie odwetem lub firma zatrudniająca 250+ osób naruszająca obowiązki | 100 000 € |
Wzór jest jasny. Najsurowszą karę zarezerwowano dla pracodawcy, który mimo wszystko sięga ponad głowę Urzędu i karze chronionego zgłaszającego. To właśnie takiemu postępowaniu cała ustawa ma zapobiegać.
Spór o przyszłość Urzędu
Słowacki system wisi teraz na włosku. W grudniu 2025 roku parlament, za czwartego rządu Roberta Fica, przegłosował likwidację niezależnego Urzędu. Plan zakładał włączenie jego zadań do nowego, rządowego organu, Urzędu do spraw Ochrony Ofiar Przestępstw i Sygnalistów, od 1 stycznia 2026 roku. Organizacje społeczeństwa obywatelskiego nazwały to najpoważniejszym jak dotąd atakiem na demokratyczne instytucje kraju i ostrzegały, że pozbawi to strażnika jego niezależności.
Zmiana nie weszła w życie. Grupa 63 posłów zaskarżyła ustawę, a Trybunał Konstytucyjny tymczasowo ją zawiesił. Urząd działa więc nadal w obecnej formie, z przewodniczącą Zuzaną Dlugošovą wciąż na stanowisku, podczas gdy sąd rozważa sprawę merytorycznie. Komisja Europejska również wznowiła postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom dotyczące słowackich przepisów o sygnalistach. W połowie 2026 roku sprawa pozostaje nierozstrzygnięta.
Dla pracodawców wniosek jest taki, by planować ponad polityką. Cokolwiek stanie się z Urzędem, obowiązki wynikające z Zákon č. 54/2019 nadal wiążą, a dyrektywa UE wciąż trzyma Słowację za słowo. Firma zatrudniająca 50 osób potrzebuje działającego kanału i wyznaczonej osoby odpowiedzialnej już dziś, a nie po orzeczeniu sądu. Aby zobaczyć, jak słowackie przepisy wypadają na tle reszty Wspólnoty, nasza lista przepisów o ochronie sygnalistów według krajów zestawia je obok siebie. Najpierw zbuduj kanał, a reszta zgodności pójdzie za nim.
Doradca prawny od prawa gospodarczego, handlowego i własności intelektualnej. Pisze o przepisach o sygnalistach, dyrektywie UE i wdrażaniu procedur zgłoszeń.