Sygnalista w firmie - co robić?

Sygnalista w firmie - co robić?

Rola pracodawcy wiąże się z wieloma obowiązkami. Większość z nich dotyczy tego, jak traktujesz swoich pracowników. Pierwszy sygnalista w firmie zwykle pojawia się wtedy, gdy najmniej się tego spodziewasz. Moment, w którym ktoś decyduje się zgłosić nieprawidłowości w twojej firmie, może być najbardziej stresującym dniem w roku. Podczas jednej rozmowy dowiadujesz się, że coś poszło nie tak. Dowiadujesz się też, że pracownik nosił w sobie tę wiedzę na tyle długo, że poczuł się zraniony lub przestraszony. Zanim cokolwiek zrobisz, daj sobie chwilę. Zastanów się spokojnie, jakie kroki musisz teraz podjąć. Prawo zostawia dziś bardzo mało miejsca na przypadek.

Najważniejsze informacje

  • Od 25 września 2024 roku polskie firmy zatrudniające 50 lub więcej osób muszą prowadzić pisemną procedurę zgłoszeń.
  • Firma musi potwierdzić zgłoszenie w ciągu 7 dni i dać konkretną informację zwrotną w ciągu 3 miesięcy.
  • Osoba przyjmująca zgłoszenie musi mieć pisemne upoważnienie i nie może być powiązana ze sprawą.
  • Dane sygnalisty pozostają poufne, a akta sprawy są przechowywane przez 3 lata.
  • Odwet wobec sygnalisty to przestępstwo zagrożone grzywną do 1 080 000 zł i karą do 3 lat więzienia.

Jak zmieniły się przepisy o sygnalistach

Dyrektywa (UE) 2019/1937 wyznacza europejskie standardy ochrony sygnalistów. Termin na jej wdrożenie upłynął 17 grudnia 2021 r. Wiele krajów wdrażało jednak przepisy z opóźnieniem. W marcu 2025 r. Trybunał Sprawiedliwości UE nałożył kary finansowe na kilka państw za brak odpowiednich ustaw. Wśród nich znalazły się Niemcy, Luksemburg, Czechy, Estonia i Węgry. Dziś każde państwo członkowskie ma już własne przepisy, choć Komisja Europejska nadal wskazuje luki w ochronie.

Budynek Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu z flagami państw członkowskich

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Luksemburg
©Cédric Puisney (CC BY 2.0)

Polska była jednym z ostatnich krajów, które dołączyły. Ustawa o ochronie sygnalistów z 14 czerwca 2024 r. weszła w życie 25 września 2024 r. Każda organizacja zatrudniająca co najmniej 50 osób musi mieć pisemną procedurę zgłoszeń wewnętrznych. Dotyczy to zarówno firm prywatnych, jak i podmiotów publicznych. Niektóre sektory, jak usługi finansowe czy bezpieczeństwo transportu, podlegają tym zasadom bez względu na liczbę pracowników. Jeśli twoja firma przekroczyła ten próg, a procedura nadal leży w folderze „wersje robocze", już teraz ryzykujesz.

Zgłoszenie nie pojawia się w próżni. Uruchamia regulowany proces z twardymi terminami. Terminy zaczynają biec w chwili, gdy kanał odbierze zgłoszenie. Potraktowanie tego jak zwykłej rozmowy z działem kadr jest dziś błędem prawnym.

Kto może przyjąć zgłoszenie

Zgłoszenia mogą trafiać do właściciela, członka zarządu lub działu HR. Większe firmy mogą wyznaczyć dedykowany kontakt dla sygnalistów . Niezależnie od wyboru muszą być spełnione dwa warunki. Po pierwsze, taka osoba potrzebuje pisemnego upoważnienia od firmy do obsługi zgłoszeń. Po drugie, musi być bezstronna. Nie może mieć konfliktu interesów z osobami wymienionymi w zgłoszeniu. Nie powinno się na przykład wyznaczać bezpośredniego przełożonego zespołu, którego dotyczy zgłoszenie.

Pierwsze 7 dni

Gdy zarejestrujesz zgłoszenie, masz 7 dni na to, by potwierdzić sygnaliście jego otrzymanie. To nie jest wyrok. To sygnał, że zgłoszenie trafiło do systemu i zajmuje się nim człowiek. Napisz, kto prowadzi sprawę i co stanie się dalej. Używaj prostego języka i nie obiecuj konkretnego wyniku. Źle napisane potwierdzenie może zabrzmieć jak polemika i przysporzyć dodatkowych problemów.

Ważny jest także kanał, którego używasz. Jeśli ktoś zgłasza sprawę osobiście lub przez telefon, musisz sporządzić protokół. Pozwól sygnaliście go zweryfikować. Nigdy nie odpowiadaj na maila ze zgłoszeniem przez „odpowiedz wszystkim". Jeśli korzystasz z bezpiecznego kanału zgłoszeń dla sygnalistów, trzymaj tam wszystkie wiadomości. Nie kopiuj wrażliwych danych do firmowego systemu zgłoszeń, do którego mają wgląd inne osoby.

3 miesiące na informację zwrotną

W ciągu 3 miesięcy od potwierdzenia otrzymania musisz przekazać sygnaliście konkretną informację zwrotną. Wyjaśnij, jakie działania planujesz albo już podjęto. Termin obciąża firmę, a nie tylko osobę prowadzącą sprawę. Jeśli sprawa jest złożona, powiedz o tym sygnaliście, zanim minie termin.

Pierwszym zadaniem osoby przyjmującej zgłoszenie jest ocena, czy mieści się ono w zakresie ustawy. Polska ustawa obejmuje wiele obszarów. Są to m.in. korupcja, zamówienia publiczne, pranie pieniędzy oraz bezpieczeństwo produktów. Obejmuje też ochronę środowiska i prywatność. Zwykłe spory pracownicze z firmą zazwyczaj się tu nie kwalifikują. Musisz patrzeć na treść zgłoszenia, a nie tylko na ton e-maila.

Czasem zgłoszenia wynikają z osobistych urazów lub starych konfliktów. Mimo to powinieneś zbadać je uważnie, zamiast je odrzucać. Artykuł 57 polskiej ustawy mówi, że świadome zgłoszenie nieprawdy jest przestępstwem. Grozi za to do 2 lat więzienia. Szczere pomyłki pozostają jednak chronione. Potraktowanie niewygodnego zgłoszenia jak złośliwego to najkrótsza droga do zarzutu o działania odwetowe.

Budynek Sejmu RP przy ulicy Wiejskiej w Warszawie

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Warszawa, gdzie 14 czerwca 2024 r. uchwalono Ustawę o ochronie sygnalistów
©Sandra Cohen-Rose i Colin Rose (CC BY-SA 2.0)

Rejestr i poufność

Każde zgłoszenie trafia do rejestru zgłoszeń wewnętrznych. Rejestr zawiera datę przyjęcia, temat sprawy oraz podjęte działania. Musisz chronić te dane. Tożsamość sygnalisty musi pozostać poufna. Najprościej spełnić ten wymóg, prowadząc rejestr w poufnym systemie dla sygnalistów, który ogranicza dostęp do akt i zapisuje każde otwarcie sprawy. Polskie prawo wymaga przechowywania tych akt przez 3 lata od zamknięcia sprawy.

Próg poufności jest bardzo wysoki. Wymagania są znacznie ostrzejsze niż w większości starych regulaminów firmowych. Tożsamość sygnalisty możesz ujawnić tylko wtedy, gdy jest to ściśle konieczne i zgodne z prawem. Może o to wystąpić np. sąd. Każdy, kto pracuje przy sprawie, musi podpisać oświadczenie o poufności. Rejestr podlega też zasadom RODO dotyczącym ochrony danych i dostępu do nich.

Firmy międzynarodowe powinny sprawdzić swoje stare wzory umów. We wrześniu 2024 r. amerykańska Komisja SEC ukarała siedem firm na łączną kwotę ponad 3 mln USD. Ich umowy o pracę zawierały zapisy, które zniechęcały do zgłaszania naruszeń. Inna firma zapłaciła 240 tys. USD za klauzule poufności, które nie pozwalały na zgłoszenia do organów nadzoru. Stare umowy NDA lub porozumienia o rozwiązaniu stosunku pracy mogą zostać uznane za dowód, że blokujesz zgłoszenia. Przegląd tych wzorów kosztuje niewiele. Nauka na własnych błędach kosztuje sporo.

Troska o sygnalistę w firmie

Przyjmowanie zgłoszeń często wymaga zadawania trudnych pytań. Musisz ocenić dowody, nikogo nie obwiniając ani nie chwaląc. Ważne jest to, jak pytasz. Stosuj nawyki „świadome traumy". Zadawaj pytania otwarte i pozwól sygnaliście mówić własnymi słowami. Daj mu pewną kontrolę nad terminem rozmowy. Pozwól mu przyjść z osobą wspierającą, jeśli ma taką potrzebę. Jeśli zaczniesz od pytania „czy na pewno pan to widział?", w przyszłości dostaniesz znacznie mniej zgłoszeń.

Sygnalista musi mieć poczucie, że może nadal bezpiecznie pracować. Kontaktuj się z nim przez ten sam kanał , którym dokonał zgłoszenia. Potwierdzaj, że jego praca jest bezpieczna, i wyjaśniaj kolejne kroki. Pytaj go, jak się czuje. Większość sygnalistów trafia do organu nadzoru dopiero wtedy, gdy ich własna firma milczy.

Kiedy sięgnąć po pomoc z zewnątrz

Nie każde zgłoszenie da się rozstrzygnąć wewnątrz firmy. Czasem trzeba porozmawiać z prawnikami spoza organizacji. Jest to ważne, gdy sprawa dotyczy przestępstw, dużych strat finansowych lub członków zarządu. Zewnętrzni audytorzy są pomocni, gdy nie da się zachować bezstronności wewnątrz firmy. Norma ISO 37002 zaleca takie rozwiązanie, gdy kierownictwo jest zbyt blisko opisywanego postępowania.

Sygnalista ma też prawo poprowadzić sprawę dalej. W Polsce głównym kanałem zewnętrznym jest Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO). Pomagają też inne podmioty publiczne. Wyjście do mediów jest chronione tylko w bardzo szczególnych przypadkach. Poważne podejście do sprawy zazwyczaj sprawia, że zostaje ona w firmie. Złe prowadzenie sprawy daje sygnaliście powód, by ujawnić ją na zewnątrz.

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich przy Alei Solidarności 77 w Warszawie

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, Aleja Solidarności 77, Warszawa
©Adrian Grycuk (CC BY-SA 3.0 PL)

Ile kosztuje błąd

Polska ustawa traktuje odwet jako przestępstwo. Utrudnianie zgłoszenia lub ujawnienie tożsamości sygnalisty grozi karami do 1 080 000 zł. Można za to trafić do więzienia nawet na 3 lata. Firmy bez odpowiedniej procedury narażają się na inne sankcje. W sprawach o odwet to pracodawca musi udowodnić, że jego decyzje nie miały związku ze zgłoszeniem. Sygnaliści mogą też dochodzić odszkodowań, dla których nie ma górnego limitu.

Rachunek jest prosty. Dobrze obsłużone zgłoszenie kosztuje kilka tygodni pracy. Źle obsłużone zgłoszenie niszczy reputację firmy i przyciąga organy nadzoru. Często kończy się tym, że sygnalista idzie prosto na policję lub do prasy.

Uczciwa wersja morału

Przyjęcie pierwszego zgłoszenia jest stresujące, ale nie musi być chaotyczne. Przepisy są teraz bardzo szczegółowe. Podstawy są proste: potwierdź otrzymanie zgłoszenia w ciągu 7 dni i daj informację zwrotną w ciągu 3 miesięcy. Zapisuj wszystko i traktuj sygnalistę z szacunkiem. To te same nawyki, które dobrzy śledczy stosują od dawna. Skoro prawo nadrobiło zaległości, wystarczy się ich trzymać.

Zaktualizowano
Damian Sawicki

Radca prawny od prawa gospodarczego, handlowego i własności intelektualnej. Pisze o przepisach o sygnalistach, dyrektywie UE i wdrażaniu procedur zgłoszeń.

Uruchom kanał zgłoszeń sygnalistów w niecałe 5 minut!

Gotowa strona zgłoszeniowa zgodna z ustawą o ochronie sygnalistów. Wdrożysz ją bez programisty.